Dzisiaj poznacie odpowiedź na jedno z dwóch najczęściej zadawanych pytań dotyczących nauki arabskiego: ile czasu potrzeba, żeby opanować język arabski? Mogłabym już tutaj napisać oklepane- to zależy od Ciebie, ale skoro tak dużo osób poszukuje gotowej odpowiedzi, popartej statystykami, czy przykładami, to ja postanowiłam, że Wam dzisiaj taką odpowiedź dostarczę. :) Zapraszam do czytania.
Co na ten temat mówią amerykańscy naukowcy?
Żeby określić ile czasu potrzeba na opanowanie języka przydałby się nam jakiś punkt odniesienia. Nie wiem, kim jesteście, w jaki sposób się uczycie, ile czasu dziennie możecie wygospodarować na naukę, więc tutaj pozwolę sobie nie odnosić się do ucznia, a do samego języka.
W internecie jest już wszystko, więc być może nie zaskoczę Was informacją, że Foreign Service Institute już (na szczęście dla nas) przeprowadził takie badania i na ich podstawie postawił tezę, ile czasu potrzeba aby nauczyć się danego języka.
Ważna uwaga: badania do których będziemy się odnosić dotyczą czasu nauki danego języka dla rodzimego użytkownika języka angielskiego. Jako że nie zostały (jeszcze!) przeprowadzone takie badania w Polsce to będziemy zakładać, że taka informacja pasuje również do nas, czyli do Polaków.
Znacie te reklamy "dentyści jej nienawidzą! Wynalazła sposób na białe zęby w godzinę!"? To teraz uczniowie i nauczyciele mnie znienawidzą otóż uprzejmie donoszę, że żeby osiągnąć poziom zaawansowany w języku arabskim potrzeba poświęcić na naukę aż 2200 godzin.
Arabski znalazł się w ostatniej grupie języków, czyli tej najtrudniejszej dla ludzi, których językiem ojczystym jest język angielski. Obok języka arabskiego w tej grupie językowej był już tylko język chiński, japoński i koreański.
Na pocieszenie- ta liczba dotyczy poziomu zaawansowanego. Prawdopodobnie większość z osób czytających ten post nawet w popularnym języku angielskim nie osiągnęła poziomu zaawansowanego, a przecież normalnie rozmawiają w tym jezyku z ludźmi, normalnie mieszkają w anglojęzycznym państwie i żyją. :) Więc, prawda jest taka, że tak naprawdę ta poprzeczka 2200 godzin wcale nie musi być naszym celem. No ale, wiem, że jak plany, to zazwyczaj z grubej rury, więc załóżmy, że faktycznie nas ten poziom zaawansowany interesuje, czyli te dokładnie 2200 godzin.
Okej, znamy już tę magiczną liczbę, ale jak to się ma do naszego życia? Poniżej przedstawię Wam kilka scenariuszy, jeżeli znajdziecie siebie w którymś z nich, to dowiecie się ile dokładnie zajmie Wam nauka języka arabskiego. Dajcie mi koniecznie znać z którym scenariuszem się identyfikujecie, jestem bardzo ciekawa.
Scenariusz 1.
Ok, postanowione, uczysz się arabskiego. Będzie czym zaimponować kolegom na uczelni czy w pracy. Szukasz w internecie kursów arabskiego w Twoim mieście. Znalazłeś! 2 lekcje w tygodniu, każda po 1,5 godziny. Brzmi jak poważna sprawa. No to liczymy:
2 lekcje po 1,5 godziny - 3 godziny arabskiego w tygodniu
3 godziny x 4 tygodnie = 12 godzin w miesiącu
12 godzin razy 12 miesięcy = 144 godziny w ciągu roku
2200 godzin (nasz cel): 144 godziny w ciągu roku = około 15 lat - tyle zajmie Twoja nauka, jeżeli chodzisz na dwie 1,5 godzinne lekcje w tygodniu
Scenariusz 2.
No dobra, chodzisz na te lekcje, ale nauczycielka jakaś taka wymagająca, ciągle tylko gada 'rób tę pracę domową, a nie tak przychodzisz bez niczego!". Więc, żeby mieć święty spokój robisz pracę domową. Robisz ją na ostatnią chwilę, lekcje masz rano, więc dzień przed w nocy poświecasz godzinę na rozwiązanie tych zadań na jutro.
Mamy już; 3 godziny w szkole językowej, plus łącznie 2 godziny rozwiązywania pracy domowej, co daje nam 5 godzin w tygodniu.
5 godzin x 4 tygodnie = 20 godzin w miesiącu
20 godzin x 12 miesięcy = 240 godzin w ciągu roku
2200: 240 = ok. 9 lat
Czekaj, było 15, a jest 9... Kto by pomyślał, że praca domowa skraca naukę arabskiego aż o 6 lat! Czary.
Scenariusz 3.
Ok, chodzisz na lekcje tak jak dotychczas, odrabiasz pracę domową (bo już wiesz, że się opłaca), ale dodajesz do tego jeszcze oglądanie codziennie przez dziesięć minut w skupieniu filmików na YouTube w języku arabskim. 10 minut dziennie (jeżeli nie masz tyle to czas się zastanowić nad tym, czy aby na pewno prowadzisz zdrowy tryb życia). 10 minut dziennie w ciągu tygodnia to około godzina. Więc dodajemy godzinę do naszej nauki.
Było 5 godzin plus nowa godzina = 6 godzin
6 x 4= 24 godziny w miesiącu
24 x 12 = 288 godzin w ciągu roku
2200 : 288 = około 7,5 roku
Wychodzi na to, że 10 minut dziennie na YouTube skraca czas Twojej nauki aż o 1,5 roku.
Scenariusz 4.
Uczysz się 6 godzin w tygodniu, ale znalazłeś mojego Instagrama @poarabsku. Wchodzisz a tam- jakieś quizy, zadania, słówka, video z wymową, tłumaczenie memów, zdania do nauki. Myślisz sobie- spoko, przyda się, wezmę zeszyt i zapiszę.
Taka zabawa z instagramem (moim, czy czyimkolwiek, bo takich profili jest sporo, więc dla każdego poziomu można coś znaleźć) zajmuje Ci 10 minut dziennie. Czyli znowu, dodajemy godzinę na tydzień.
Mamy juz 7 godzin.
7 x 4 = 28 godzin w miesiącu
28 x 12 = 336 godzin w ciągu roku
2200 : 336 = 6,5 roku
Wow! Było 7,5 a jest 6,5. dzięki obserwowaniu mnie na Instagramie skracasz swoją naukę o rok (tak, tak, podziękowania przyjmuję drogą elektroniczną w wiadomości prywatnej lub na meila :P).
A tak na poważnie- robi się coraz fajniej. :)
Scenariusz 5.
Uczysz się już całkiem sporo. Wiesz już dość dużo, więcej czytasz, więcej rozumiesz, więc z ciekawości otwierasz sobie wiadomośći w języku arabskim. Nie codziennie, bo jeszcze aż tak się nie wkręciłeś, ale tak dwa razy w tygodniu sobie sprawdzasz, co tam w trawie piszczy. 2 razy w tygodniu przeglądasz te wiadomości, spisujesz jakieś fajne zwroty, słówka, coś tam sobie tłumaczysz. Jedna taka sesja zajmuje Ci tylko 30 minut, więc dwie- godzinę. Takim sposobem dodajemy kolejną godzinę do naszego licznika i mamy już 8 godzin.
Czy do tej pory męczysz się jakoś bardzo? Nie oszukujmy się, nie jest to całodobowe poświęcenie. Normalnie śpisz, normalnie jesz, normalnie chodzisz do szkoły/ pracy i żyjesz. Przecież i tak sprawdzasz wiadomości, i tak ogladasz filmy na YouTube. Z ta różnicą, że teraz zamiast ludzi jedzących ekskluzywne pierogi w ekskluzywnej restauracji oglądasz ludzi jedzących mansaf. :)
8 godzin x 4 tygodnie = 32 godziny w miesiącu
32 x 12 miesięcy = 384 godziny w ciągu roku
2200: 384 = około 5,5 roku
Liczba robi się już coraz fajniejsza. Ale nie. Przecież my chcemy szybciej. Kto by się uczył 5,5 roku?
PLOT TWIST!!!
Uczysz się w taki sposób przez rok. Olśnienie! Przecież Ty w sumie już umiesz dogadać się na różne tematy, coraz więcej rozumiesz z filmów na YouTube, a Instagram jakiś taki śmiejszniejszy, bo zaczynasz rozumieć żarty. I to nie byle jakie, zaczynasz rozumieć żarty w języku arabskim!
Przecież według tych powyższych badań to jeden z najtrudniejszych języków świata. No cóż, widocznie jesteś mądrzejszy od innych i "masz talent do języków". Pewnie w ogóle nie chodzi o to, że kontakt z językiem masz codziennie. Nope, to musi być ten sławny talent. Nie no, na bank talent, cóż by innego? :)
Scenariusz 6.
W sumie to Ty już lubisz ten arabski. Zaczynasz mieć przyjemność z nauki, lubisz sobie szukać jakichś nowych rzeczy. Na Twoje zajęcia zapisał się Marek. O Jezu, ten to dopiero! Tam był, tu był, to Jordania, to Egipt, to Maroko, wszedzie był, z każdym rozmawiał, wszystko wie o języku! Wkurza Cię (nauczycielkę chyba też), więc myślisz- poduczę się trochę, co by temu Markowi pokazać. Niech sobie nie myśli, że on jakiś geniusz.
Lekcje masz w poniedziałki i środy, więc w piątki wieczorem i w sobote po śniadaniu uczysz się godzinkę, w sumie i tak nic lepszego nie ma do roboty, w telewizji nic nie ma ciekawego. Taka nauka daje Ci kolejne dwie godziny w tygodniu.
Ale to nie wszystko! Bardzo lubisz kulturę arabską, więc w sumie myślisz "a, włącze sobie jakiś serial". Rozumiesz mniej, lub więcej (głównie więcej, bo emocje w arabskich dramach nie potrzebują słów), ale oglądasz sobie na spokojnie i starasz się zrozumieć jak najwięcej. Serial włączasz tylko w niedzielę, bo przecież w pozostałe dni oglądasz dwudziesty raz Przyjaciół od początku, więc niestety- nie ma czasu.
Jeden odcinek serialu raz w tygodniu plus dwie godziny nauki z piątku i soboty dają razem 3 godziny.
8 + 3 nowe = 11 godzin
11 godzin x 4 tygodnie = 44 godziny w miesiącu
44 godziny x 12 miesięcy= 528 godzin w ciągu roku
2200: 548 = o, 4 lata :)
Scenariusz 7.
Zbliżamy się już do końca. To już ostatni scenariusz. :)
Pewnego dnia nie możesz spać. Zamiast się uczyć, wpisujesz w google "jak nauczyć sie jezyka w 1 dzień". Znajdujesz jakieś urządzenia zakładane na głowe do snu, które naucza Cie języka w dwie godziny, ale kosztują całe 20 dolarów amerykańskich. Oczywiscie nie wydasz aż tyle, bo albo nie jesteś naiwny i nie będziesz przepłacać, albo nie masz takiej kwoty, bo jesteś studentem.
Za to na jednej ze stron rzuca Ci się w oczy reklama darmowej aplikacji do wymiany językowej. Instalujesz, zakładasz konto. Przekopujesz się przez 100 profili, które pomyliły aplikację jezykową z Tinderem. Kiedy już prawie sie poddajesz- wchodzi ON, cały na biało.
Samir uczy się polskiego, bo niedługo rozpoczyna studia w Warszawie i szuka kogoś z kim mógłby wymienić wiedzę. Jak pomożesz mu z polskim- on pomoże Ci z arabskim. Zaczynacie rozmawiać, rozmowa się klei. Macie te same zainteresowania i oboje chcecie się uczyć na poważnie. Wymieniacie się numerami i zaczynacie rozmawiać już bardziej prywatnie, jak znajomi. Czasem nawet do siebie dzwonicie, żeby poćwiczyć mówienie. Naprawdę zaczynacie się kumplować, gadacie prawie codziennie przez 30 minut dziennie. Dużo? Chyba macie znajomych z Polski i zauważyliście, że żeby mieć przyjaciół, kolegów to trzeba (introvert has left the chat) z nimi utrzymywac kontakt. :)
Więc było 11 godzin w tygodniu, a teraz dochodzą kolejne 3 "social" godziny. Czyli razem 14 godzin kontaktu z językiem tygodniowo.
14 x 4 = 56 godzin w miesiącu
56 x 12 = 672 godziny w ciągu roku
2200 : 672 = mniej więcej 3 lata.
A teraz wyobraź sobie to wszystko w odniesieniu do Twojej osoby. Czy taka nauka będzie Cię męczyć? Czy naprawdę są to rzeczy dla Ciebe nieosiągalne? Czy 3 lata to tak dużo, żeby mówić swobodnie w jednym z najtrudniejszych języków (nie wierzę w to) świata?
672 godziny w ciągu roku podzielić na 365 dni to daje nam niecałe dwie godziny dziennie. Myśląc w ten sposób to może być dla kogoś dużo, ale czy po tym co przeczytaliście nie patrzycie na to trochę inaczej?
Podsumowanie
Tekst oczywiście ma charakter żartobliwy. Nie da się tak wszystkiego wyliczyć i ocenić. Jednak najważniejszym przesłaniem jest to, że tak, to ile czasu zajmie Ci nauka języka arabskiego (i jakiegokolwiek innego) zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.
To jest normalne, że szukamy prostych rozwiązań, że szukamy skrótowych odpowiedzi. Ja w zasadzie lubię tę liczbę 2200, bo czy to jest dwa tysiące czy pięć tysięcy godzin, to przynajmniej jest się do czego odnieść. Możecie np. zapisywać sobie godziny nauki i wtedy w czasach kryzysu zobaczycie, że czy Wy widzicie postepy czy nie, to tak naprawdę z każdą godziną idziecie do przodu.
Na pewno ważną kwestią jest również to, że 15 godzin jednego dnia w miesiącu, nie równa się codziennej nauce przez 30 minut. Ważne są również metody, jakie stosujemy. Dlatego zamiast wpisywać w internecie "ile czasu zajmie nauka" warto byłoby wpisać "jak uczyć się języka". To zdecydowanie bardziej by pomogło w całym procesie.
Życzę Wam powodzenia w nauce i oby zajęło Wam to jak najkrócej i dało Wam jak najwięcej satysfakcji i przyjemności. :)